Nowe wyzwanie

Zaczynam przygodę z następną fundacją.Projekt 9.1. „Przez staż do zatrudnienia – aktywizacja zawodowa osób z niepełnosprawnościami”.

Zobaczymy, dziś spotkanie rekrutacyjne.

Mija tydzień od podania toksyny, czuję poprawę, póki co niewielka ale rozkręci się .

Reklamy

Użyteczne adresy związane z poszukiwaniem pracy przez Internet

Użyteczne adresy związane z poszukiwaniem pracy przez Internet. Dla osób niepełnosprawnych z orzeczeniem ale i dla osób,które nie posiadają orzeczenia.

Portale dla osób niepełnosprawnych posiadających orzeczenie

Następnym artykule postaram się opisać fundacje z którymi warto podpisać umowę .

Na co zwracać uwagę, przy poszukiwaniu pracy….

Do napisania tego wpisu skłoniła mnie sytuacja osobista jak i chęć szerzenia informacji.

Wszystko zaczyna się a może i kończy w chwili kiedy zachorujemy.

W moim przypadku pracodawca po 3 mc świadczenia rehabilitacyjnego zwolnił mnie z pracy.

Po skończonym świadczeniu rehabilitacyjnym złożyłam papiery w ZUS o rentę.

Otrzymałam na 6 mc później na 3 i 2 lata.

Wtedy nie miałam orzeczenia o niepełnosprawności, o takowe wystąpiłam wtedy kiedy ZUS po paru latach pobierania świadczenia rentowego, cudem mnie ozdrowił.

Sprawa była w dwóch instancjach sądu, po dwóch latach, wygrałam walkę. Orzeczenie od początku dostałam w stopniu umiarkowanym.

Wiadomo z samej renty nie da się w tym kraju wyżyć.

Zaczynam szukać pracy od ofert z orzeczeniem. Najwięcej pracy w ochronie lub konserwator powierzchni płaskiej(sprzątanie), praca fizyczna, produkcja, kasjer, itd.

U mnie praca fizyczna nie wchodzi w grę, moje doświadczenie zawodowe(zawsze praca fizyczna) a zarazem życiorys wypada blado.

Po wszystkich perturbacjach, szkoleniach zaliczyłam, pracę na infolinii firmy kurierskiej, nie polecam dla osób nie odpornych na stres i naciski szefostwa, za najniższą krajową.

Trafiłam pod skrzydła fundacji, zaproponowano mi prace na Poczcie Polskiej , dwie rozmowy kwalifikacyjne, gdzie wręcz zaznaczano,że praca trwa dłużej niż 8 godz a co dopiero mówić o respektowaniu czasu 7 godz, który przysługuje przy stopniu umiarkowanym. Zrezygnowałam , podpisałam umowę z następną fundacją, która zaoferowała mi wybór kursu szkoleniowego, finansowanego z funduszy europejskich.

Ukończyłam kurs komputerowy, zakończony egzaminem państwowym oraz certyfikatem.

Następnie rozpoczęły się poszukiwania i wysyłanie ofert pracy.

Fundacja pomogła mi napisać poprawne CV. Dodatkowo można było mieć dostęp do psychologa, rehabilitanta czy też wyjazd szkoleniowy 5 dniowy, podnoszący naszą świadomość na temat rynku pracy-to jeszcze mnie czeka:) w październiku lub listopadzie.

Fundacja wysłała mnie na staz zdalny, opłaciła mi lekarza medycyny pracy, dała wsparcie trenera pracy.

Jednak podpisanie umowy stażu poprzez fundację, śmiechu warte pieniądze 1033zł netto, zmarnowany czas, niewiele korzyści płynących z takiego stażu.

Od początku były problemy, mimo rozpoczęcia stażu ciągle umowa nie mogła dotrzeć do mnie ani do fundacji, otrzymałam umowę stażu i zakończenia ostatniego dnia odbywania stażu(śmiechu warte) z opisem innego stanowiska niż docelowe. Bo czy nie różni się administrator strony internetowej od copywriter ?:) Fundacja wywiązała się ze swoich obowiązków jednak firma która przeprowadza staż ,nie polecam mimo,że pracodawca po zakończeniu obiecywał zatrudnienie.

Nikogo nie zatrudniał, nadal szuka naiwnych stażystów, cięgle nowych, niczym fabryka robotów. Należy wystrzegać się takich ofert.

Staż to forma przyuczenia do zawodu, i oczekujemy następnie zatrudnienia. Jednak wiele firm wykorzystuje ten fakt.

Naturalne jest zatrudnianie w oparciu o umowę na okres próbny. Staż to forma przyuczenia do zawodu, a nie świadczenia pracy. Niwelując sobie koszty firmy marnują czyjś czas i potencjalne emerytury.

Cieszy mnie tylko fakt zdobycia doświadczenia i tego, ze szybko przyswajam wiedzę.

Rozpoczynamy poszukiwania pracy na rynku dla osób z tzw On (orzeczenie o niepełnosprawności).

Mamy dwie formy poszukiwań :

  • samodzielnie
  • agencja pośrednictwa pracy
  • poprzez fundację (lepszy wariant)

Skupmy się na punkcie pierwszym na :

samodzielnym poszukiwaniu na stronach dla osób ON.

  1. Zwracamy uwagę czy jest umowa o pracę oraz czy normy czasu pracy dla osób z umiarkowanym i znacznym stopniem są przestrzegane- generalnie czy pracodawca respektuje prawa OzN
  2. Jeśli jako kandydatka spełniasz wymagania,tak – aplikuj.
  3. Czy są dane kontaktowe pracodawcy (tutaj padają czasem w dyskusjach teksty typu „zapraszam na pw”-nie jest to praca tylko MLM czyli piramidy sprzedażowe). Praca przez pośredników typu Ob-pon nie zawsze wypala, bo pracodawca może nie dograć szczegółów i się wycofać w ostatniej chwili.

Przypadek @Kasia An z innej grupy – wydane pieniądze na lekarza med.pracy, kupione bdb słuchawki do Skype i…szukaj wiatru w polu. Zero umowy i zero kasy.

Jeśli wysyłamy skan orzeczenia należy zasłonić nr pesel i serie dowodu osobistego.

agencja pośrednictwa pracy :

  1. Polecam się nie ograniczać do ofert dla osób „Z orzeczeniem”. Próbować na otwartym rynku, lepiej na tym wychodzi się finansowo, ale dopiero zaczynam tak szukać ofert,więc tutaj brak mi doświadczenia.
  2. Dobrze wspomnieć pracodawcy o zwolnieniach z ZUS-u i dofinansowaniu wynagrodzenia. Dla pracodawcy to koszty niższe niż osoba zdrowa na pół etatu.
  3. Nie bać się i śmiało aplikować! Na pewno nie polecam ukrywać info o niepełnosprawności. W CV można dodać informację o posiadanym orzeczeniu.
  4. Można wspomnieć pracodawcy o korzyściach z zatrudniania Oz N:)

poprzez fundację (najlepszy wariant)

Co nam daje podpisanie umowy z fundacją:

1. Kursy wraz ze stypendium,

2. staże

3. wsparcie psychologa,

4. wsparcie trenera pracy,

5. wypłata wynagrodzenia.

Fundacje znajdują się w większości większych miast w Polsce.

Jeśli zainteresuje Was ten temat, następnym razem skupię się na adresach fundacji oraz pośrednictwie pracy.

Na co zwracać uwagę, przy poszukiwaniu pracy, dla osób… z orzeczeniem ON

Już wkrótce napiszę …??!

A może zechcecie podzielić się własnym doświadczeniem w tym temacie?

Niestety nie ma osób chętnych do podzielenia się swoimi doświadczeniami, a szkoda.

Na podstawie swoich doświadczeń, jak i znajomych z innych grup, nam już połowę materiału, więc lada chwila , gotowy wpis.

Zła, wściekła, wszyscy żyją w bólu naprawdę  rozumiem ale nie z takim, że z bólu przysiadami i nie mogę iść ,… wymiotuję….włącza się astma na krótko pomaga steryd . Stopy, mimo  butów sportowych, ale też już nie dają rady, stopy mnie nie słuchają.

I tłumaczenie , że wszystko jest do wytrzymania.A ja już mam dość .

Szyja stoi nie rusza się, trochę na boki , lędźwiowy siada, a tu słyszę przesadzasz, mam dość.

Płacze, to mi pozostaje w ukryciu , bo przecież,. Jestem silna..

Za dużo Mam dość , robienia ponad moje siły,….bo tak trzeba.

Czy w chorobie czy w zdrowiu posiadanie pupila, działa na nas kojąco i jest dobrą terapią.

Bella
Bella
Foxi
Foxi

Rozmawiasz… ze swoimi zwierzętami? Psem, kotem, świnką morską czy z innym swoim pupilem? Jeśli tak świadczy to o twojej inteligencji i wysokim IQ tak twierdzą naukowcy.

Mówienie do  pupili to nic innego jak próba nawiązania bliskich relacji i potrzeba towarzystwa. Nadajemy im imię, przypisujemy osobowość, bo dzięki temu stają się nam bliższe. Dbamy o ich zdrowie i rozwój.

Mój pies Foxi, to była sunia potrafiła tak szczerze patrzeć mi w oczy.Tylko ona potrafiła martwić się razem ze mną wyczuwajac swoim instynktem że coś jest nie tak…. Tylko ona kochała mnie miłością bezwarunkową, za nic za to że jestem. I tylko ona  tak bardzo cieszyła się na mój widok i witała mnie. Zawsze była ze mną, przytulała się gdy widziała, że jestem chora .Tęskniła gdy mój mąż był w szpitalu na kolejnych operacjach.Swoimi oczami wyrażała emocje i zawsze była ze mną blisko nawet w tak trudnych chwilach.
Niedługo minie rok jak nie ma jej z nami .We wspomnieniach nadal jest  żywa.Nasza druga sunia tej samej rasy o imieniu Bella mimo, innego harakteru ale o podobnych cechach osobowości również skradła nasze serca.
Czy w chorobie czy w zdrowiu posiadanie pupila, działa na nas kojąco i jest dobrą terapią.Chyba każdy przyzna mi rację.

Wielka niewiadoma i strach

Jutro idę do szpitala ze skierowaniem na oddział neurochirurgii.

W ostatnim tygodniu ból, trzaski, piski w uchu. Szyja przy każdym ruchu niemiłosiernie trzaska, wzmagają się zaburzenia równowagi, zawroty głowy, ból który towarzyszy mi codziennie odbiera mi radość życia.

Z jednej strony strach z drugiej już nie wytrzymuje, chce poczuć ulgę.A może jakimś cudem dystonia odpuści ?

Brak toksyny też jest męczarnią , mimo braku ruchów mimowolnych, plecy szyja, obojczyki są bardzo napięte a kark, czuję jakbym miała ogromnego bolącego garba.

Mimo stresu podejmuje te wyzwanie , kolejne już na mojej drodze, trzymajcie kciuki.